Bangladesz: akcja ratownicza po katastrofie budowlanej
W nocy z niedzieli na pierwszy dzień tygodnia doszło do zawalenia 9-piętrowego budynku fabryki odzieżowej w miejscowości Savar, 32 kilometry na nordowy zmrok od Dhaki, stolicy Bangladeszu. Ekipy ratownicze porządny okres usiłują wydostać spod gruzów znajdujących się tam ludzi. Do tej pory udało się odłączyć 80 osób, tymczasem wydobyto w podobny sposób 26 ciał ofiar. Podejrzewa się, że pod gruzami być może odkrywać się jeszcze około 200 osób.
Miejsce katastrofy odwiedziła przedtem premier kraju, Khaleda Zia. stopień Bangladeszu nakazał wszczęcie śledztwa w celu katastrofy.
Według policji przyczyną katastrofy była eksplozja budowla wzniesiony był na miejscu osuszonego stawu. W chwili zawalenia fabryki do wewnątrz budynku znajdowały się setki osób pracujących na nocną zmianę. Z dziewięciu pięter widoczne pozostały wyłącznie dwójka Wielu z nich wzywało spod gruzów pomocy z telefonów komórkowych. Ratownicy tłoczą powietrze do wnętrza ruiny, by przedłużyć szanse uwięzionych na przejście
W Bangladeszu w przemyśle odzieżowym w nad 2,5 tysiąca fabryk pracuje około 1,8 miliona ludzi, głównie kobiet, przecież w podobny sposób mężczyzn, zatrudnianych na nocne zmiany.