Prokom trefl Sopot wygrywa pierwszy mecz finału EBL
12 maja 2005
Anwil Włocławek stracił szansę na podbój dopiero w ostatnich minutach VI kwarty, kiedy to Prokom trefl osiągnął kilkupunktową przewagę dzięki stratom włocławian. Poscig w ostatniej minucie oraz zagrania taktyczne w tym faule, nie mogły wprzódy odebrać zwycięstwa aktualnym mistrzom.
Najwięcej punktów w spotkaniu zdobył zawodnik Prokomu - Filip Dylewicz, jaki rzucił 23 punkty. Udanie zastąpił on zawieszonego na dwójka mecze czołowego gracza drużyny Prokom trefl - Gorana Jagodnika. Pozostali zawodnicy Prokomu mieli duże trudności ze zdobyciem punktów przy agresywnej, jeden na jednego, obronie Anwilu, nie radzili sobie podobnie jak z obroną strefową. Tomas Pacesas udanie kierował grą sopocian, aczkolwiek raził brakiem zdobyczy punktowych.
W pierwszym meczu finału okres Basket Ligi rozgrywanym w Sopocie Prokom trefl pokonał po zaciętym, wyrównanym meczu Anwil Włocławek 75:72 (17:17, 21:20, 17:16, 20:19). Obie drużyny postawiły na grę obronną, mając kłopoty ze zdobywaniem punktów. Było do licha i trochę strat, które można wyjaśnić wyłącznie wysoką stawką meczu.