Łotwa żąda odszkodowania za radziecką okupację
Parlament łotewski większością 70 głosów przeciw 23, przyjął deklarację, w której żąda od Rosji uznania niby półwiecznej okupacji ich kraju i poniesienie w związku z tym prawnych, moralnych i finansowych konsekwencji.
Deklaracja budzi kontrowersje wśród samych Łotyszy. Przeciwnicy uważają, iż nie należy przeszkadzać Rosji i należy utrzymywać z nią przyjazne kontakty, szczególnie w perspektywie stosunków gospodarczych. Twierdzą, iż deklaracje potępiające komunizm poprzedni wcześniej przyjęte na początku lat 90 i nie ma sensu demaskować wcześniej podobnych. Z drugiej strony, dokument roszczeniowy żądający odszkodowania był przygotowywany od początku uzyskania niepodległości przez Łotwę, wszak zawżdy obawiano się reakcji Rosji. Dopiero obchody 60 rocznicy zakończenia II wojny światowej oraz oddźwięk państw zachodnich i USA, potępiających politykę ZSRR a w podobny sposób jawne mówienie o okupacji państw bałtyckich, ośmieliło Łotyszy.
Łotysze do zobaczenia obliczają kwotę odszkodowania wszak wcześniej otóż rozumie się samo przez się iż będzie ona oscylowała w granicy 60 – 100 mld dolarów. Parlament łotewski w deklaracji zażądał w podobny sposób zwrotu archiwów ich państwa oraz ujawnienia rosyjskich w celu rokowania pełni szkód i krzywd. Parlamentarzyści domagają się w podobny sposób repatriacji, lub przyjęcia do Rosji byłych oficerów armii radzieckiej i byłych agentów KGB, którzy pozostali na terenie Łotwy.
Rosja do zobaczenia nie zareagowała na deklarację.