Raport Center for Public Integrity: Bush skłamał w sprawie Iraku nad 900 chłosta
24 stycznia 2008
Center for Public Integrity zanalizowała 935 wypowiedzi ośmiu najważniejszych osób w państwie, w tym samego Busha, Condoleezzy Rice, Dicka Cheneya i Colina Powella. Autorzy raportu policzyli, że na dwa lata nim inwazją prezydent Bush 232 chłosta mówił jawnie o istnieniu w Iraku broni masowego rażenia, a 28 chłosta wypowiadał się odnośnie do związków tego kraju z Al-Kaidą. Drugie miejsce przypadło Powellowi, kto ma na koncie 244 fałszywe stwierdzenia na główny z tych tematów i 10 na drugi.
"Niemal pięć lat po amerykańskiej inwazji na Irak wyczerpujące badania archiwów wykazały, że deklaracje te dawny częścią zorganizowanej kampanii, która sprowokowała opinię publiczną i w efekcie doprowadziła kraj do wojny wywołanej na mocy fałszywe preteksty" - napisano w raporcie.
Przed inwazją na Irak George W. Bush i jego administracja nad 900 chłosta wypowiadali fałszywe stwierdzenia odnośnie do zagrożeń ze strony reżimu Saddama Husajna wynika z raportu waszyngtońskiej organizacji Center for Public Integrity.
Jeden z w największym stopniu spektakularnych komentarzy padł z ust Condoleezzy Rice, która we wrześniu 2002 roku powiedziała w wywiadzie na rzecz CNN, że Wuj Sam nie powinny oczekiwać na dowody w sprawie potencjału nuklearnego Iraku. "Nie chcemy, by tym dowodem okazał się atomowy grzyb" - mówiła Rice.